Aspartam jest ratunkiem dla wielu ludzi

Do słodzenia napojów można używać różnych substancji. Na rynku dostępne są naturalne i sztuczne środki słodzące. W tej pierwszej kategorii najpopularniejszą opcją jest cukier, czyli sacharoza. Wśród syntetycznych substancji, czyli słodzików, króluje aspartam.

Powody, dla których warto wybrać słodzik

 

Na tle innych naturalnych czynników słodzących cukier jest najtańszy. Za miód, syrop klonowy, syrop z agawy, melasę czy stewię trzeba zapłacić od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych. Tyle kosztuje porcja 250 gramów/mililitrów wyrobu, która przeciętnej rodzinie wystarczy na kilka dni. Tymczasem cukier rafinowany kosztuje kilka razy mniej. Kilogram tego produktu to wydatek 2,5-3,5 zł.

Dla większości ludzi wybór będzie więc oczywisty. Sęk w tym, że nadmiar cukru w pożywieniu prowadzi do szeregu śmiertelnych chorób. Rozwijają się one latami, przez długi czas nie dając o sobie znać. Chodzi m.in. o nadciśnienie, cukrzycę, chorobę niedokrwienną serca, nowotwór. Tylko próchnicę każdy może szybko zidentyfikować.

Wniosek z tego jest taki, że nie powinno się jeść cukru w zbyt dużych ilościach. Tymczasem dzisiaj dodaje się go do wielu wyrobów z różnych kategorii, m.in. dań gotowych, przypraw itd. Trudno jest zrezygnować z sacharozy, ponieważ stanowi ona źródło wspaniałego smaku, który wprowadza nas w błogi stan. Spożycie cukru uruchamia w mózgu obszar znajdujący się w sąsiedztwie ośrodka przyjemności.

Cukier można zastąpić wspomnianymi wcześniej innymi środkami. Takie rozwiązanie jednak oznacza wzrost wydatków na żywność. W związku z tym warto zdecydować się na słodzik z aspartamem.

Substancję tę odkryto w 1965 roku. W powszechnym użyciu znajduje się od 1981 roku. Aspartam jest dwustukrotnie słodszy od cukru. Jego spożywanie nie wywołuje jednak skutków ubocznych. Słodzik jest bowiem wolny od cukrowych wad. Oznacza to, że nie psuje zębów, nie podnosi stężenia glukozy, nie dostarcza kalorii.

Po słodzik z aspartamem mogą więc sięgać diabetycy, osoby z nadwagą, osoby odchudzające się oraz każdy, kto ma na to ochotę. Jedyną grupą, która nie powinna stosować tej substancji, są chory na fenyloketonurią. Dlaczego?

Aspartam otrzymuje się poprzez połączenie w warunkach laboratoryjnych dwóch reszt aminokwasowych: fenyloalaniny i kwasu asparaginowego. Występują one w naszym organizmie oraz wielu naturalnych wyrobach, np. mleku. Aminokwasy te zaliczane są do podstawowych materiałów budulcowych organizmu.

Problem w tym, że organizmy ludzi z fenyloketonurią nie potrafią metabolizować fenyloalaniny. Nie mają bowiem odpowiedzialnego za to enzymu. W związku z tym aminokwas ten zaczyna się odkładać w tych organizmach. To z kolei wywołuje poważne skutki zdrowotne w postaci chorób neurologicznych, czyli napadów padaczki, schizofrenii, depresji i innych zaburzeń nastroju.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

89 − 85 =

Przeczytaj poprzedni wpis:
Aspartam ma wiele zalet

Cukier negatywnie wpływa na nasze zdrowie, dlatego coraz więcej osób zastanawia się nad wyłączeniem go z jadłospisu. Problem w tym,...

Zamknij